https://kryjaroz.blogspot.com

piątek, 7 marca 2014

Co będzie, to się okaże...





Demonstracja w Ottawie


(zdjęcie z internetu) Cały świat żyje Ukrainą. Protesty w Kanadzie.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!"?

 Spodobał mi się komentarz, który w moim pierwszym blogu politycznym w odpowiedzi na moje rozważania,  wpisał p. Adam –

"Niektóre „gołąbki” polityczne gruchają, że Putinowi na Kremlu grozi kolejny Majdan, a to już może rozpętać, Bóg wie co i spełnienie apokalipsy stanie się prawdopodobne wcześniej, niż się komukolwiek wydawać może…" Nie, pani Krysiu.. Czy słyszała Pani "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!"? Duch wysłuchał prośby, zstąpił i odmienia. Powoli, ale systematycznie. Niech Pani będzie spokojna! "Nie lękajcie się!"
Właściwie to wieści o tym , co się teraz dzieje, przyjmuję ze spokojem. Nie histeryzuję , nie panikuję. Jednak doświadczona różnymi  przeciwnościami losu oraz z obserwacji tego chociażby, co dzieje się za drzwiami mego domostwa, w innych domach,  na ulicy, w urzędach, w służbie zdrowia i w pozostałych resortach, w państwie i ogólnie,  w stosunkach międzyludzkich, mam takie a nie inne widzenie zaistniałych okoliczności i na ich domniemany wpływ na to co przed nami, stąd „dopuściłam się” takiej, nie innej,  konkluzji we wspomnianym tekście…

Idąc przykładnym torem myślowym p. Adama, którym i ja chwilami dążyłam, nabieramy wiary, że obecne, czasowe zawirowania dziejowe zmierzają właśnie  drogą zaplanowaną przez Stwórcę.
Patrząc na Putina, nie jako na polityka a człowieka, czasem wydaje mi się, że pod maską niedostępności i jakiegoś zimnego wyrachowania kryje się  wrażliwy człowiek a nie bestia. A to , że nosi na szyi znak chrześcijaństwa, krzyżyk,  też  zobowiązuje do właściwej postawy, więc to najpewniej powstrzymywać będzie od decyzji, mających w perspektywie zagładę świata i dlatego żyjmy nadzieją, że wszystko w Bożych rękach. Jednak nigdy do końca nie wiemy, jaki obrót mogą przybrać sprawy. Wystarczy mała iskra, by wybuchł pożar i wszystko zamienił w pogorzelisko, więc bądźmy czujni.

34 komentarze:

  1. Zapraszam do kolejnego mego blogu politycznego - A capite ad calcem, czyli do -
    1rubin1219.bloog.pl
    oraz do -
    krystynar.bloog.pl (Cała w niebieskim niebycie)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałem Krysiu wczoraj w WP fragmenty biografii Putina , bo chciałem o nim wiedzieć jak najwięcej , by móc zrozumieć motywy jego postępowania i przewidzieć kolejne kroki. Okazuje się , że to człowiek o mocno rozbudowanym EGO - ciekawy typ dla psychoanalityka.. Jego zachowanie i działanie na zewnątrz jest przejawem cynizmu. Nawet ów krzyżyk jest elementem gry. Zafascynowany swoim idolem, mistrzem szpiegowania i maskowania prawdziwych uczuć (wymieniony jest w tej książce biograficznej), tworzy swój image' w oparciu o pozory. Co ciekawsze, nigdy nie był doceniany w czasie swojej służby kagiebowskiej, choć starał sie mocno,ale potrafił zdobywać określona, korzystną dla siebie pozycję. "Wynaleźli" go oligarchowie rosyjscy, min Bieriezowski, na życzenie Jelcyna, który , czując się juz "chorym" , szukał odpowiedniego swojego następcę. Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  3. Z oczywistych względów nie jestem apologetą pana generała Dukaczewskiego. Ale wysłuchałem dziś w jednej z telewizji długiego wywiadu z nim, między innymi na temat pana prezydeta Putina. I muszę przyznać, że przy całym moim braku sympatii dla pana Dukaczewskiego, jego zdanie na temat pana Putina, w potoku innych na jego temat wynurzeń, zabrzmiało najbardziej wiarygodnie. Pan generał Dukaczewski powiedział bowiem (pewno niezbyt udolnie streszczam jego myśl), że prawdziwe zamiary pana Putina zna być może wyłącznie kilku analityków wywiadów zachodnich, którzy, jeśli mają materiały, od lat poświęcają się analizowaniu posunięć pana Putina. I na podstawie tej przeszłości probują przewidzieć kierunki działań przyszłych. Bo ludzie z przeszłością w tak zwanych "służbach" nie planują swoich ruchów w perspektywie roku, czy dwóch, ale w perspetywie lat kilkunastu. Zatem wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z faktów, które aktualnie saszły, z góry skazane jest na niepowodzenie.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakty oczywiście "zaszły", a nie "saszły". "Zadziały się", "zaistniały", "dokonały się" lub "miały miejsce". Popatrzecie Państwo, jak piękny i przebogaty w określenia mamy język.
    A swoją drogą brakuje mi komentarzy Państwa, zwolenników Platformy Obywatelskiej i rządu pana Donalda Tuska z opiniami na temat zmiany stosunku do Rosji, zmiany w ocenie wiarygodności deklaracji strony rosyjskiej, oceny stopnia uczciwości prezydnta Putina w stosunkach międzynarodowych, jaka DOKONAŁA SIĘ w ostatnim czasie w wygłaszanych ocenach szefa i członków polskiego rządu. Pani Haniu, panie Tomaszu, do dzieła! Czyżbym miał rację już przed laty pisząc, że rząd Platformy Obywatelskiej jest dla Polski rządem szkodliwym?

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Adamie,tylko krowa nie zmienia poglądów. Elastyczność-to jest to! jak Coca-cola!

      Usuń
  5. Panie Adamie, takie słowa kończące pańska wypowiedź są właśnie szkodliwe . Nigdy nie byliśmy miłośnikami Putina, natomiast działania rządu Donalda Tuska po katastrofie smoleńskiej były z punktu widzenia politycznego jak najbardziej na miejscu. Zresztą ten temat przerabialiśmy wielokrotnie i nic nowego tu nie wymyślimy -ani pan, ani ja.
    Krysiu dużo zdrowia i radości z okazji Święta Kobiet,życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomaszu,Adamowi za chiny Boga nie da się wytłumaczyć katastrofy smoleńskiej. Już też wielokrotnie próbowałem,ale to po prostu jest tzw"syndrom Macierewicza". I młotem tego nie rozbijesz!

      Usuń
  6. Panie adamie - piszę tak jak pan się podpisuje czyli z małej litery - na pewno doskonale wie pan o tym, że analitycy sytuacji politycznej badają zarówno poczynania dalsze jak i obecne. Te ostatnie ciekawe dla biegu dalszej historii nie są ciekawe. Putin prawdopodobnie zatracił się całkowicie w swoich dążeniach i rozpoczął inwazję na Krym. Niech pan wierzy, że do tego czynu szykował się od dawna i czekał tylko na maksymalne osłabienie społeczne na Krymie, żeby pod fałszywym wizerunkiem obrońcy i wykonawcy żądań ludu ( dodajmy ogromnej jego mniejszości) wykonać ruch zagarnięcia tego terytorium dla siebie. On uznał, że jest wielkim imperatorem i może wszystko. Ile może to się okaże.
    Jeżeli pisze pan, że rząd premiera Tuska jest dla Polski rządem szkodliwym to nie wie pan o czym pisze. Gdyby do władzy doszedł pis to obawiam się, że nie mógłby pan dzisiaj swobodnie wypisywać tych różnych swoich bredni. I wie pan co? Nie chciałabym żeby miał pan okazję do tego żeby się o tym przekonać.
    Ja całkowicie zgadzam się ze zdaniem Tomasza. Tusk znakomicie przeprowadził Polskę przez bardzo trudny czas jakim były histerie Kaczyńskiego i jego kółka po katastrofie smoleńskiej. Niech pan nie sieje zamętu panie a.

    Pozdrawiam cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadaniem Pana Adama,podobnie jak Kaczyńskiego,jest siać zamęt. Jak nie zasieje,to nie uzbierze! Ot co!

      Usuń
  7. To oczywiste, panie Tomaszu, że nie posądzam Pana o sympatię dla pana Putina. Doskonale wiem, że takie sympatie nie mieściłby się w katalogu możliwych Pańskich zachowań. Moich też nie...
    Przyzna Pan jednak, mam nadzieję, że po doświadczeniach ukraińskich zmieniła się retoryka pana Tuska i przedstawicieli jego rządu w odniesieniu do pana prezydenta Putina, oceny jego zachowań, oceny jego wiarygodności. Pan Putin się nie zmienił, zmieniły się natomiast oceny z perspektywy sprawujących władzę w Polsce. A to oznacza, że wcześniejsze oceny nie były prawidłowe. Nieprawidłowe z natury były zatem także, oparte na tych fałszywych ocenach, posunięcia. Również w sprawie katastrofy smoleńskiej. A skoro były to posunięcie nieprawidłowe, zatem były dla Polski szkodliwe. Co wykazane zostało.
    Bo chyba, panie Tomaszu, nie zakwestionuje Pan twierdzenia "prawda was wyzwoli"? Nie będzie zatem Pan twierdził, że wmawianie społeczeństwu polskiemu, także i w sprawach związanych z katastrofą smoleńską, poglądu typu - jest OK, na kursie i na ścieżce, wszystko jasne - w sytuacji, gdy tak nie było, nie zadało głębokich ran w naszej społecznej świadomości, w naszym poczuciu wspólnoty, w naszym zaufaniu do naszego Państwa?
    Pani Jolanto, z Pani wypowiedzi zakwestionuję jedynie jedno zdanie: "Jeżeli pisze pan, że rząd premiera Tuska jest dla Polski rządem szkodliwym to nie wie pan o czym pisze." Owszem, wiem, o czym piszę, pisałem na ten temat wielokrotnie, przytaczając wiele argumentów. Obecne wydarzenia na Ukrainie wymusiły na osobach sprawujących władzę w Polsce zmianę retoryki i podejścia względem polityki Rosji i pana Putina personalnie. Napisałem "wymusiły", bo nie dałoby sie już utrzymać w oczach polskiej opinii społecznej ocen poprzednich, zdecydowanie zakłamanych. Czy nie uważa Pani, pani Jolanto, że mające miejsce poprzednio opieranie działań polskiego rządu w stosunku do Rosji na tych z gruntu i oczywiście fałszywych ocenach źle służyło polskiej racji stanu?
    I jeszcze jedno, ale już nie jako głos w dyskusji, a tytułem komentarza. Napisała Pani: "Gdyby do władzy doszedł pis to obawiam się, że nie mógłby pan dzisiaj swobodnie wypisywać tych różnych swoich bredni. I wie pan co? Nie chciałabym żeby miał pan okazję do tego żeby się o tym przekonać." Pani Jolanto, jak sądzę, jestem od Pani dużo, dużo starszy. Na tyle starszy, że pamietam również czasy stalinowskie. I doskonale wiem, co to znaczy musieć trzymać język za zębami i bać się pisnąć słówko na temat swoich poglądów. Nie wiem skąd przyszło Pani do głowy, że PiS w tej materii jest taki straszny. Proszę przyjąć do wiadomości, że ja się PiS'u, nie boję się także PiS'owej cenzury. Boję się natomiast skutków polityki zniewalania umysłów, czego głoszone przez Panią poglądy są najlepszym przykładem.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Adamie, tak jak pan jest przekonany o słuszności swoich poglądów, tak ja jestem przekonana o swojej racji. Z tego powodu nie będę się z panem przekomarzać, znamy już doskonale swoje poglądy polityczne. Ale z tym wiekiem to bym pana zadziwiła, ha,ha....wczoraj miałam urodziny, nie zgadnie pan które. Zdradzę panu tylko tyle, że mam już 42 - letni staż małżeński za sobą, a mąż jest ten sam od tych 42 lat.
    Pozdrawiam pana i Krysię bardzo cieplutko:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Adamie, retoryka premiera Donalda Tuska wobec aktualnych poczynań Putina jest inna niż wobec jego postawy po katastrofie smoleńskiej, ale to nie znaczy, że wówczas pan premier Tusk działał na szkodę Polski. Wręcz przeciwnie, sadzę, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, kim i jakim człowiekiem jest Putin i starał sie w tamtych okolicznościach jak najlepiej sprawę badania przyczyn katastrofy poprowadzić. Sadzę, a właściwie jestem przekonany, ze wiele tajemnic udałoby się prędzej rozwiązać a wrak przestałby być przedmiotem rozgrywek politycznych (także ze strony Putina), gdyby Kaczyński, Macierewicz, Rydzyk i im podobni zachowali więcej umiaru i przynajmniej na ten czas powstrzymali się z antyrosyjską i antyputinowska retoryką, oskarżeniami o zamach etc.(patrz mój pierwszy artykuł w "petry.bloog.pl" dotyczący sensacyjnych domysłów prof. Krasowskiego , zamieszczonych w ND). Wówczas to brakło w umysłach wymienionych osób-polityków politycznego realizmu( nie poprawności, nie!) i dyplomacji. Usztywniło to stanowisko Rosji, a Putin zrecznie wykorzystywał kłótnie Polaków ( sadzę nawet, ze umiejętnie podpuszczał jednych na drugich swoimi posunięciami). Nie chce teraz roztrząsać problemów związanych z katastrofą, bo juz na ten temat wszystko powiedziałem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę Pani, pani Jolanto, dużo, dużo dobrego. Dłoń całuję! Zdradzę, że w długości stażu małżeńskiego przebija mnie Pani, ale to o wieku nie świadczy, bo ja bardzo długo skakałem z kwiatka na kwiatek ("Rzekła lilia do motyla: – Nikt nie patrzy, niech pan zapyla!" - Jan Szatudynger). Poglądów politycznych Pani nie zmienię, ale jednak namawiałbym do ociupinki refleksji na temet tej zmiany retoryki przedstawicieli partii rządzącej.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Adamie,powtarzam jeszcze raz:Tylko krowa poglądów nie zmienia,chyba ,że ma na imię Jarosław.

      Usuń
  11. No cóż, panie Tomaszu, różnimy się w ocenach. Moim zdaniem, gdybyśmy wszyscy wówczas przyjęli postawę proponowaną nam przez pana premiera Tuska, to już zdążylibyśmy uwierzyć w prawdziwość tez raportu pani generał Anodiny. Ale, skoro nie chce Pan rozmawiać na temat Smoleńska, nie rozmawiajmy. To, co, panie Tomaszu, obecnie możemy mieć wspólnego, to pogląd, że korzystne jest, iż nareszcie oceny naszego wschodniego sąsiada, dokonywane przez rządzących nami, zaczynają być w miarę realistyczne. Już tylko od siebie dodam, że szkoda, iż tak późno.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo, panie Adamie... i jeszcze to, że cieszy, iż prezes wreszcie zweryfikował swoją dotychczasową postawę i wziął udział w spotkaniach z premierem i prezydentem.Pozdrawiam, serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać, panie Tomaszu, że ja jestem bardziej konsekwentny w poglądach, niż pan Jarosław, bo gdybym był na jego miejscu, konieczności wzięcia udziału w obradach związanych z sytuacją na Ukrainie nie traktowałbym jako pretekstu do zmiany nastawienia do panów prezydenta i premiera. Doraźna współpraca nie oznacza trwałej akceptacji.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  14. Panie Adamie,nie zasmędzaj tu towarzycha,tj. ferajny blogowej,bo już nie mam siły w nieskończoność powtarzać arguumentów nt tzw"zamachu smoleńskiego". Zlitujże się pan!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wacusiu, Gniotku, być może podyskutowałbym z tobą, ale wybacz, nie jesteś na poziomie. Używasz knajackiego słownictwa. Po kolei: "nie zasmędzaj tu towarzycha". Wacusiu, co to znaczy "towarzycho"? Zapytaj pani Krystyny, czy czuję się elementem "towarzycha"? Bo mnie takie określenie obraża. Ja nie jestem z "towarzycha". Z "towarzycha" może być pan Tusk, może być pan Schetyna, mogą być jego cmentarni kumple, ale ja? Spadaj, Gniocie! No i dalej... "ferajna"... To słowo pochodzi z niemieckiego "Verein" - towarzystwo, ale po polsku znaczenie jest pejoratywne. Mnie to słowo kojarzy się z piosenką "Bal na Gnojnej". "Harmonia z cicha na trzy czwarte rżnie, ferajna tańczy, ja nie tańczę..." Wacusiu, ty być może jesteś, lub, co bardziej prawdopodobne, chciałbyś być, członkiem ferajny, to do ciebie pasuje. Ale mnie w to nie mieszaj. Ja w konfidencję z byle kim nie wchodzę!

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intelukcie szemrany,już ci obiecuję,że nigdy już per pan do ciebie się nie zwrócę,chamie zakamuflowany. Na innych blogach też jesteś goniony jak pies,nie ubliżając pieskom,które przyjaciółmi człowieka są,w odróżnieniu od ciebie,chamie. Z nikim nie godnyś rozmawiać!? Nie,to inni nie mają przyjemności i godności rozmawiać z toba,itelorokokukutorze szemrany.. Spad!

      Usuń
    2. Koniecznie chcesz się spotkać?

      Usuń
  16. Uważałem dopotąd,w tym tu kontekście,Adamie,że z tobą można mimo tego tam tamtego dyskutować,mimo obecności tego indyjota Zbynia. Uważałem. Błąd. Głupota jest samodzielna.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Wacuś-gniotek" używa knajackiego słownictwa. Adaśku,CZY TY WIESZ,CO MÓWISZ? Nie ma to jak szemrana entelegencja. Za masło czy za jaja uzyskana?

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapoznałem się, Wacusiu, z twoimi słownymi konwulsjami. Nie uznaję za stosowne komentować.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  19. Słusznie p. Adamie...
    Waszku , wstyd mi za Ciebie...
    Proszę o więcej wyważenia - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiadam. Tak koniki ciągnęły sanie do Morskiego Oka.Miałem letnie buty 1 jak bym szedł pieszo 10 km to bym je przemoczył. A przecież jeszcze z powrotem. Po dwa konie na jeden powóz. Woźnice batami nie bili! Kiedyś muszę pobyć w Krakowie latem z dwa dni. Latem jak dni są długie. jak na razie to wewnętrzny motor pcha mnie pod granice szwajcarską. Mam tam sprawę do załatwienia. Chyba ruszam już 18 marca. Mam trochę tremę na tak długą podróż. Nie wiem jak tam będzie z Internetem.

    Też jestem zaniepokojony sytuacją. Jeśli wojny nie będzie to i tak straty materialne będą i może być większe sporo bezrobocie. Na przykład z powodu embarga na towary, blokady i bojkoty. Stocznia jachtów w Gdańsku przestała płacenie pensji pracownikom bo Rosjanie zamówionych jachtów nie odbierają. jest takie powiedzenie, przekleństwo "OBYŚ ŻYŁ W CIEKAWYCH CZASACH" I żyjemy! Rząd Polski jaki by nie był NIE MA ŁATWEGO WYJŚCIA"
    Dziękuje za tak długi komentarz, mimo, że nie mierzę komentarze na metry :)
    Pozdrawiam z trochę brzydszej Warszawy niż dwa dni temu
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  21. Do Tomasza..Putin chce uchodzić za coś w rodzaju nowego cara Rosji.Ma poklask,bo przecież ten biedny naród nigdy nie zaznał demokracji.NIGDY!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś, w jednym z telewizyjnych programów interwencyjnych obejrzałem felieton na temat seksualnego wykorzystywania nieletnich podopiecznych domu dziecka w Zambrowie (Polska). Wykorzystującymi byli miejscowi notable, policjanci, biznesmeni. Ciekawe, że mimo, iż fakty te miały miejsce podobno już przed rokiem, nie zauważyłem szczególnego poruszenia wsród zawodowych tępicieli pedofilii wśród kleru katolickiego. O księdzu G., o biskupie W. głośno wszędzie, a tu ani mru, mru. Wacusiu, co ty na to? A pani E. głosu nie dała?

    adam

    OdpowiedzUsuń
  23. ......................

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję Wszystkim za komentarze.
    P. Adamie, wiadomo dlaczego zwraca się uwagę , że pedofilia jest "tylko" u kleru...
    Proszę zapytać osobiście p. E. , może odpowie na to pytanie. Obawiam się jednak, że jej odpowiedź nie zadowoliłaby ani Pana, ani mnie. Ja tam nie zamierzam wpisywać komentarzy, więc pytania nie zadam.
    Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również, pani Krystyno, zawiesiłem działalność na blogu pani E. Wystarcza, że pojawia się tam Wacuś, "godnie" nas "reprezenując"...

    adam

    OdpowiedzUsuń
  26. Daśku,kocham cię!

    OdpowiedzUsuń